top of page
Dziennik mojego wyzwolenia
Przed pierwszą podróżą do Korei Południowej w 2023 roku obejrzałam dramę, która bardzo mnie poruszyła i w tamtym okresie była mi potrzebna – „Pamiętnik mojego wyzwolenia” (나의 해방일지; reż. Kim Seok-yoon, 2022). Jej tytuł zainspirował mnie do nazwania tak moich zapisków, którymi dzieliłam się w wąskim gronie na Instagramie. W końcu stworzyłam dla nich pełnoprawną przestrzeń.


Seul, 21 kwietnia 2025 roku
Huam-dong. Dopóki nie dotarłam tu cała mokra od potu (dziś było słonecznie, wilgotno, 24 stopnie) i nie weszłam na dach domu, w którym zamieszkamy na trzy tygodnie, nie byłam pewna, czy rzeczywiście tu wróciłam. Po osiemnastu miesiącach wracam tu trochę jak do siebie, ale też z lekkim uściskiem w żołądku – czy rzeczywiście pasuję do tego miejsca, czy ono coś we mnie zmieniło, czy ten powrót nadpisze wspomnienia, a może je pogłębi? Dołoży kolejnych warstw, tak jak ceglane will

Katarzyna Skręt
5 maj1 minut(y) czytania


Busan, 18 września 2023 roku
Dzisiaj miałam plan. Jako że spędzę w Busan niepełne 3 dni, chciałam doświadczyć jak najwięcej. I tu wielkie zaskoczenie, udało się. Chociaż nie obyło się bez paru błędów systemowych. Wstałam dosyć wcześnie, gdyż wykupiłam testowo jedno śniadanie w hotelu. Kuchnia fusion typu bufet. Na mojej liście znalazło się pięć miejsc, oznaczonych numerami wg kolejności odwiedzin. Wszystko obliczone we współpracy z mapą Naver tak, aby trasa miała ręce i nogi. Najpierw metrem udałam się n

Katarzyna Skręt
28 kwi2 minut(y) czytania


Busan, 17 września 2023 roku
Dojechałam. I choć mój train to Busan wcale nie przemienił się w apokalipsę zombie, w Korei trwa czterodniowy strajk kolejarzy, więc dotarcie tutaj nie było takie oczywiste. Kiedy niemal wbiegłam na stację w Seulu i zobaczyłam na wyświetlaczu, że mój pociąg jest na zielono, a nie tak jak niemal co drugi – na czerwono, odetchnęłam z ulgą. Niestety wielu pasażerów pozostało na dworcu. Wybrałam szybki pociąg KTX, więc 320 kilometrów z Seulu do Busanu przejechałam w trochę ponad

Katarzyna Skręt
21 kwi1 minut(y) czytania


Seul, 15 września 2023 roku
Dziś wyruszyłam na poszukiwanie ciszy. Seulu uczę się intuicyjnie, chodząc trochę w konkretnym kierunku, a trochę bez celu. Dziś rano poszłam zanieść ubrania do pralni, ale oczywiście nawet z mapą moje małe sąsiedztwo mnie przerosło. Po drodze znalazłam jednak kameralne miejsce reklamujące się jako „brunch all day”, gdzie zjadłam ciepłą kanapkę z kurczakiem, serem, jajkiem i pomidorem (!), i wypiłam herbatę rumiankową (!!). Po tygodniu zauważyłam u siebie niezdrową ekscytację

Katarzyna Skręt
8 kwi2 minut(y) czytania


Jeju, 22 września 2023 roku
Jeju to wyspa nieskończoności. Nieważne, jak wcześnie wstanę i wyjdę z hotelu. Nie ma to znaczenia wobec niezbadanych losów tutejszej komunikacji miejskiej. Dwie godziny z przesiadką i oczekiwaniem zajęło mi dotarcie do miejsca, które dla wielu jest popkulturową mekką, a dla innych krainą kampu. A dla jeszcze innych – rajem w kolorze różu. Jeju kryje w sobie wiele dziwnych i interesujących muzeów, a do dwóch z nich postanowiłam dziś pojechać. Trochę na zamówienie mojej siostr

Katarzyna Skręt
5 kwi2 minut(y) czytania
bottom of page
